Hej, mam trochę wyrzuty sumienia po dzisiejszym spacerze i nie wiem czy dobrze zrobiłam. Byłam dziś jak co rano na spacerze z moimi psami. W pewnym momencie zobaczyłam dużego psa biegnącego w naszą stronę (owczarek niemiecki). Był bez smyczy i biegł prosto na nas kiedy tylko zobaczył moje psy. Z daleka wyglądał na nabuzowanego, nie jak pies który chce się tylko przywitać. Moje psy od razu się zestresowały, zaczęły się cofać i patrzeć w jego stronę. Ja też się przestraszyłam, bo był naprawdę spory i biegł dość "agresywnie" w naszą stronę. Za nim zaczęła krzyczeć jakaś kobieta (oczywiście była to jego właścicielka) i wołała tego psa bardzo nerwowo. Brzmiało to trochę tak, jakby sama wiedziała, że zaraz może być problem... To mnie tylko bardziej zestresowało. Pies był już bardzo blisko nas, moje psy zaczęły panikować, a ja w tym momencie też po prostu spanikowałam i psiknęłam w niego gazem pieprzowym. Pies się oczywiście zatrzymał, zaczął popisywać i trzeć łapą o pysk. Po chwili dobiegła właścicielka, strasznie oburzona... zaczęła mówić że jej pies jest łagodny i że nie miał prawa nic zrobić... Wywiązała się lekka kłótnia, ale skończyło się tylko tym, że każdy się rozszedł w swoją stronę. Ja szczerze mówiąc dalej nie wiem co o tym myśleć. Pierwszy raz w życiu coś takiego mi się zdarzyło i nigdy nie sądziłam, że będę w takiej sytuacji. Po prostu bałam się o siebie i swoje psy. Czy przesadziłam? Czy ktoś miał podobną sytuację? 😕
Czy to jest forma dystansu czy też zwykły przypadek? Myślę, że nigdy się nie dowiemy...
Do grona policyjnych czworonogów dołączył młody owczarek belgijski o imieniu Zbój. Roczny pies wraz ze swoim przewodnikiem, starszym aspirantem Michałem Poliwką, rozpoczął właśnie specjalistyczne szkolenie w ośrodku kynologicznym policji w Sułkowicach. Podczas kursu duet przygotowuje się do służby patrolowo-tropiącej. Po jego ukończeniu pies będzie wspierał funkcjonariuszy m.in. w poszukiwaniu osób zaginionych, tropieniu sprawców przestępstw oraz podczas patroli w terenie. Policyjne psy od lat są ważnym wsparciem dla funkcjonariuszy. Dzięki wyjątkowemu węchowi i wyszkoleniu pomagają w przeszukiwaniu terenu, wykrywaniu niebezpiecznych substancji oraz zabezpieczaniu różnych wydarzeń. Po zakończeniu szkolenia Zbój razem ze swoim przewodnikiem rozpocznie regularną służbę w terenie.
Naukowcy odkryli, że psy posiadają zdolność termicepcji, co oznacza, że potrafią wykrywać promieniowanie cieplne bez dotykania obiektu. To czyni je jednymi z nielicznych ssaków na świecie (obok nietoperzy wampirów), które mają taką umiejętność. Specjalne receptory na czubku nosa (tzw. rhinarium) reagują na najmniejsze zmiany temperatury w otoczeniu. Dzięki temu pies potrafi „wyczuć” obecność małego ssaka, np. królika czy myszy, z odległości kilkunastu metrów, nawet jeśli obiekt jest całkowicie bezgłośny i ukryty 🤯. To właśnie dlatego nos Twojego pupila jest zazwyczaj zimny. Musi on mieć temperaturę niższą od otoczenia Badania wykazały, że ta zdolność jest tak silna, że psy potrafią zlokalizować obiekt emitujący ciepło nawet w całkowitej ciemności, polegając wyłącznie na sygnałach docierających do ich nosa.
Mój pies ma problem że jak widzi innego psa na spacerze (szczególnie większego od siebe) to kładzie się na ziemi i nie chce iść dalej. Próbowałam go na smaczki przekupić zeby przeszedł, albo przejść z nim w inną stronę ale on po prostu się kładzie i nie chce się ruszyć aż ten drugi pies nie przejdzie. Jak już jakiś pies przechodzi obok niego jak leży to zaczyna machać ogonem ale dalej nie chce podejść do niego. Czy w takim razie pies się faktycznie boi? Można to jakoś jeszcze naprawić?! Proszę o pomoc. Renata
Już trochę rozkładam ręce. Przerobiłam masę poradników i wpisów z poradami luźnej smyczy i u mojego psa… no średnio to działa. Z tego co zdążyłam się dowiedzieć to najlepszą metodą jest zatrzymywanie się jak pies zaczyna ciągnąć i nie ruszanie się do kiedy nie poluzuje smyczy. Tyle że u nas to wygląda tak, że ruszamy, robimy 2-3m i od razu znowu ciągnie. Więc finalnie ruszamy, robimy kilka kroków, znowu stop… i tak w kółko. Oczywiście ze smaczkami też próbowałam, ale na dworze całkowicie je ignoruje. W domu wpatruje się w smaczka, a na dworze odwraca głowe. Ktoś miał podobnie i ogarnął temat jakimś innym sposobem? Bo serio zaczyna mi brakować pomysłów 😅
Czy pies lubi jak się go przytula?? Czy boi się kiedy jest ściskany?? Wydaje mi się że mój to uwielbia ale czasem się oblizuje jakby się bał