Czy to jest forma dystansu czy też zwykły przypadek? Myślę, że nigdy się nie dowiemy...
Do grona policyjnych czworonogów dołączył młody owczarek belgijski o imieniu Zbój. Roczny pies wraz ze swoim przewodnikiem, starszym aspirantem Michałem Poliwką, rozpoczął właśnie specjalistyczne szkolenie w ośrodku kynologicznym policji w Sułkowicach. Podczas kursu duet przygotowuje się do służby patrolowo-tropiącej. Po jego ukończeniu pies będzie wspierał funkcjonariuszy m.in. w poszukiwaniu osób zaginionych, tropieniu sprawców przestępstw oraz podczas patroli w terenie. Policyjne psy od lat są ważnym wsparciem dla funkcjonariuszy. Dzięki wyjątkowemu węchowi i wyszkoleniu pomagają w przeszukiwaniu terenu, wykrywaniu niebezpiecznych substancji oraz zabezpieczaniu różnych wydarzeń. Po zakończeniu szkolenia Zbój razem ze swoim przewodnikiem rozpocznie regularną służbę w terenie.
Włoska linia lotnicza ITA Airways wprowadziła coś, na co właściciele dużych psów czekali latami. Od letniego sezonu 2026 psy ważące nawet do 30 kilogramów będą mogły podróżować w kabinie samolotu obok właściciela. Do tej pory większość linii lotniczych pozwala na lot w kabinie tylko małym psom - maksymalnie do 8 kilogramów wraz z transporterem. Większe? Lądują w luku bagażowym, co dla wielu osób jest po prostu nie do przyjęcia. We wrześniu ubiegłego roku ITA Airways przeprowadziło testowy lot między Mediolanem a Rzymem. Na pokładzie znalazły się dwa większe psy - mieszaniec Honey i labrador Moka. Test miał sprawdzić, czy przewóz większych zwierząt jest możliwy pod względem operacyjnym i bezpieczeństwa. W locie uczestniczył nawet włoski wicepremier i minister transportu Matteo Salvini, który nazwał inicjatywę "przełomowym momentem". Jak to będzie działać? Pies zajmuje specjalnie zarezerwowane miejsce obok właściciela. Maksymalnie sześć dużych zwierząt na jeden lot, żeby zachować komfort wszystkich pasażerów. Początkowo usługa będzie dostępna tylko na lotach krajowych we Włoszech, ale w przyszłości możliwe jest rozszerzenie na połączenia międzynarodowe. Dyrektor generalny ITA Airways wyjaśnił to prosto: "Zwierzęta są częścią rodziny, dlatego chcemy, aby każda podróż zaczynała się i kończyła razem, bez konieczności rozdzielania właścicieli i ich pupili". Oczywiście to dopiero jeden przewoźnik, tylko loty krajowe i tylko we Włoszech. Ale to krok, na który mogą pokusić się inne linie. Korzystalibyście jakby LOT wprowadził taką usługę?
W niektórych gminach w Polsce można dostać pieniądze za adopcję psa ze schroniska. Takie programy działają m.in. w gminie Sońsk oraz w Suwałkach. W Sońsku funkcjonuje program „Becikowe na 4 łapy”, w ramach którego osoba adoptująca psa może otrzymać około 1500 zł wsparcia. W Suwałkach również wprowadzono podobny program, gdzie za adopcję jednego psa można dostać około 1500 zł, a w przypadku dwóch psów nawet 3000 zł. Pieniądze mają pomóc w pokryciu pierwszych kosztów opieki nad zwierzęciem, takich jak karma, akcesoria czy wizyty u weterynarza. Gminy decydują się na takie rozwiązania, ponieważ utrzymanie psa w schronisku przez długi czas jest dla nich bardzo kosztowne. Dzięki temu zwierzęta mają szybciej znaleźć nowy dom. Oczywiście adopcja wiąże się z podpisaniem umowy i spełnieniem określonych warunków. Programy nie działają w całej Polsce, bo każda gmina wprowadza je samodzielnie. Ciekawi mnie, czy takie finansowe zachęty faktycznie pomagają psom znaleźć dom.
Bardzo ważnym elementem treningu jest taka gumowa zabawka przywiązana do grubego sznurka. Opiekun Chucka cały czas nosi ją przy pasku i używa jej jako nagrody dla psa po dobrze wykonanym zadaniu.
Hej, a wiecie że „Badania pokazują, że psy rozpoznają ludzkie emocje po zapachu potu i zmianach w zachowaniu. Twój pies może wiedzieć, że jesteś zestresowany, zanim sam to zauważysz.” Ja z moim totalnie tak mam, jak widzi że płaczę albo jestem smutna od razu przychodzi się przytulać i nie odstępuje mnie na krok 😍 wasze pieski też tak robią?
Naukowcy odkryli, że psy posiadają zdolność termicepcji, co oznacza, że potrafią wykrywać promieniowanie cieplne bez dotykania obiektu. To czyni je jednymi z nielicznych ssaków na świecie (obok nietoperzy wampirów), które mają taką umiejętność. Specjalne receptory na czubku nosa (tzw. rhinarium) reagują na najmniejsze zmiany temperatury w otoczeniu. Dzięki temu pies potrafi „wyczuć” obecność małego ssaka, np. królika czy myszy, z odległości kilkunastu metrów, nawet jeśli obiekt jest całkowicie bezgłośny i ukryty 🤯. To właśnie dlatego nos Twojego pupila jest zazwyczaj zimny. Musi on mieć temperaturę niższą od otoczenia Badania wykazały, że ta zdolność jest tak silna, że psy potrafią zlokalizować obiekt emitujący ciepło nawet w całkowitej ciemności, polegając wyłącznie na sygnałach docierających do ich nosa.