Wychowanie i szkolenie

MIEJSCE DLA MIŁOŚNIKÓW PSÓW WALKEDOG.APP
Dlaczego chodzisz z psem bez smyczy?

Podczas spacerów coraz częściej widzę podobną sytuację. Najpierw pojawia się pies, chodzi sam, podchodzi do ludzi i innych psów, a dopiero po chwili w oddali widać właściciela. Ostatnio zwrócił moją uwagę duży jasny pies, który szedł dobre kilkadziesiąt metrów przed opiekunem. Pies zajęty sobą, właściciel spokojnie idzie z tyłu jakby wszystko było pod kontrolą. Może pies jest łagodny i dobrze wychowany, ale inni tego nie wiedzą. Są psy, które nie lubią takich niespodziewanych kontaktów, są też osoby które zwyczajnie nie chcą, żeby obcy pies do nich podchodził. Spacer z psem to jednak odpowiedzialność. Jeśli zwierzę jest daleko przed właścicielem, trudno mówić o realnej kontroli nad tym, co robi. Może warto o tym pamiętać następnym razem.

#smycz#spacer#glupotaOpublikowano w zeszłym tygodniu
1
4
PIES SĄSIADKI ZEPSUŁ MI PSA...

Jakieś 8 może 9 miesięcy temu do mojego bloku wprowadziła się nowa sąsiadka. Jakiś czas później pojawił się u niej mały owczarek, z początku pomyślałem, że spoko fajnie kolejny pieseł w bloku, aleee... myliłem się 🥲 To był dzień w którym wszystko się zmieniło... Mój kilku letni pies zaczął robić się jakby agresywny zawsze jak tamten przechodzi pod naszymi drzwiami. Zaczeło się tak, że tamten szczekał przechodząc koło naszych, ale i nie tylko bo działo się to przy każdym mieszkaniu w którym był inny pies. No i mój zaczynał odszczekiwać, potem przerodziło się w to, że pies sąsiadki zaczał drapywać mi w drzwi + szczekać. Moja psina podchwytywała te zachowanie i też zaczynała szczekać i drapać w drzwi jakby miał się zaraz przez nie przebić i stoczyć walkę na śmierć i życie (dosłownie mam taką wytartą powłoke na dole drzwi XDD). Jakby nie patrzeć sprawy zaczynają iść trochę za daleko bo zaraz będziemy musieli wymieniać drzwi w mieszkaniu, pies za każdym razm tak o 6:40 funduje nam pobudkę waląc i szczekając na drzwi, psy innych sąsiadów też zaczeły szczekać, więc cały blok wie, że owczarek idzie na dwór. Laska sobie z psem ewidentnie nie radzi i zabiera go na spacery 5 min dookoła bloku (swoją drogą się nie dziwię, że pies ma tyle energii niespożytkowanej). No i teraz co ja w sumie mogę zrobić? Był plan kupić kaganiec materiałowy i przywiesić na dole w klatce z kartką z imieniem psa. Z laską ciężko się dogadać już parę była próba, ale dalej jest to samo... Może to moja wina bo mój pies też bierze w tym udział, ale no wcześniej taki nie był... Co polecacie zrobić w takiej sytuacji?

Opublikowano w zeszłym tygodniu
10
10