Cześć wszystkim,
Ogólnie na wstępie powiem, ze pierwszy raz mam psa. Kiedy chcę zabrać go na spacer i próbuję mu założyć szelki to on jak tylko zbliżam rece żeby mu je założyć to zaczyna mnie podgryzać i strasznie się nakręca. Jak już w końcu mu je założę i wychodzimy to strasznie kręci się na syczy, pląta i skacze na mnie. Niby przez chwilę idzie normalnie, ale po chwili spacer kończy się tak samo i rzadko kiedy jest spokojny i przyjemny. Próbowałam już ze smaczkami i z ignorowaniem go, ale bez wiekszych sukcesów. Kobiś jest super słodki i kochany przez większość czasu ale jak wyskakują takie akcje to nie wiem co robić.
Miał ktoś z was taki problem, sami to ogarnęliście czy raczej trzeba się wybrać do behawiorysty?
Miałam podobnie z moją psiną, też z początku była szalona na spacerach. Tu akurat konsekwencja jest bardzo ważna, jak na ciebie skacze albo ciągnie to się zatrzymujesz, czekasz aż nie przestanie i nagradzasz. Chwila musi minąć żeby pies się nauczył, ale warto :)
Zgadzam się, daj mu czas, bądź konsekwentna i na pewno to odda. Wytrwałości! 😂
Jak długo już ćwiczycie?